Czwartek, 18 Marzec, 2010

Tarnobrzeski Sztab WOŚP
Kwota końcowa
Niedziela, 31. Styczeń 2010 11:13

67708,81, w tym $7 oraz 30 € i 2812 zł (kwota za jaką zostały zlicytowane przedmioty na scenie w Tarnobrzegu) to suma zebrana podczas 18-go Finału na terenie miasta i powiatu Tarnobrzeg.

Natomiast aż 5 272,38 zł zebrał tarnobrzeski sztab na swoich licytacjach on-line. To zasługa przede wszystkim aukcji telewizora Samsung od Firmy NEONET, który po zaciętej walce został zlicytowany za 4430 zł. Został zakupiony przez jeden z kantorów w centrum Krakowa. To najdroższy przedmiot sprzedany podczas 18 lat grania WOŚP w Tarnobrzegu.

Sumując te kwoty - Tarnobrzeg kończy 18 Finał historycznym rekordem:

72 981,19 zł (!!!)

(przypomnijmy: 17 Finał zakończył się /również wówczas rekordową/ sumą 70 095, 57 zł).

Dziękujemy wszystkim, którzy zagrali z nami - nie za cyferki. Dziękujemy za to, że na ten jeden dzień w roku zamieniliśmy Tarnobrzeg w miejsce magicznie kolorowe i optymistyczne. Za to, że w każdą drugą niedzielę stycznia możemy podnieść nasze ręce do góry i wykrzyczeć ROCK&ROLL naszych serc - dla chorych serc naszych dzieci.

10 stycznia Tarnobrzeg zagrał dla onkologii dziecięcej. Daliśmy z siebie wszystko.
(rekordowe) cyferki przyszły same.

Łukasz Raźniewski
Wolontariusze
& Sztab WOŚP Tarnobrzeg

 
Wierzycie?
Poniedziałek, 11. Styczeń 2010 16:55

Absolutnie numer jeden - BRAWO wolontariusze!

Najważniejsze ogniwo niedzielnego grania było wczoraj jednocześnie naszym najgorętszym ogniwem! Zbieraliście kasę czasem po kilka razy, czasem w padającym deszczu, potem śniegu. Było zimno w stopy, w ręce, i Wasze buźki. Ale mimo tego uśmiech z nich nie schodził. Jesteście niesamowici! Ani razu nie dało się poznać po Was zmęczenia czy zniechęcenia.

Byliście uśmiechnięci i kolorowi - najmłodsi, młodzi, starsi, najstarsi! Jesteśmy z Was dumni!!! Drugi raz w historii przebite 70 tysięcy to Wasz sukces!

Dzięki dla mieszkańców miasta - dla wszystkich, którzy do skarbonek wolontariuszy wrzucali nie tylko pieniądze ale też uśmiech i dobre słowo. Nawet najlepsza na świecie ekipa nie zrobiła by nic, gdyby nie Wasze wsparcie i ofiarność. 

Fantastyczna impreza, ciekawe zespoły, udany koncert, ale oczywiście także wyjątkowe i magiczne "Światełko do Nieba". Tego wszystkiego nie byłoby bez naszych sponsorów, przyjaciół, partnerów - zobaczycie ich w dziale "Gramy dzięki nim" i "Współpraca". Brawo dla Was! Za Wasze konsekwentne wspieranie działań tarnobrzeskiego sztabu. Gramy dla dzieci, robimy imprezy dla mieszkańców miasta, ale jest coś jeszcze. Dzięki Wam angażujemy do działania masę młodych, fantastycznych ludzi. Dajecie im szansę na wykazanie się w działaniu, dajecie im satysfakcję z tego w co zamieniają Tarnobrzeg w każdą drugą niedzielę stycznia.
Bez Was nie ma nas!

Najgłośniejsze brawa dla wszystkich, którzy zadbali o bezpieczeństwo. Dla POLICJI, dla "KARABELI", dla Związku Strzeleckiego, dla Straży Miejskiej, ale i dla samych wolontariuszy, ich opiekunów, przechodniów, uczestników imprezy. Może to Wasza obecność, Wasza czujność sprawiły, że po raz kolejny wszyscy wolontariusze bezpiecznie wrócili do domów, a zawartość puszek trafiła do sztabu. BRAWO!

Mega szacun dla sztabu.

Dla wolontariatu za to, że WSZYSTKO zagrało. Że w każdej sekundzie niedzieli wiedziałyście kto, gdzie, od której i ile jeszcze. Że od 5tej do 23:30, że oprócz wolontariatu było coś więcej na głowie, że po raz pierwszy a tak cudownie, że nie było ani jednej oznaki zmęczenia, grymasu na twarzy i czegokolwiek negatywnego, że tak młode a tak ambitne i co najważniejsze profesjonalne we wszystkich razem i każdym z osobna działaniu! Ania & Blanka! RESPECT! Także /i na równi/ dla Oli, która w zmienianych co jakiś czas skarpetkach dopilnowała strategicznych kwestii, zrobiła to jak należy i była do samego końca. Dla Ani (U), która przez te wszystkie lata posiadła doświadczenie większe od nas wszystkich i w umiejętny sposób wykorzystuje je co roku. Za dodatkowe zadania tym razem i wsparcie wszystkiego co wokół. BRAWO!

Redakcja?! Pełne zaskoczenie.. Fantastyczne zdjęcia (chyba najlepsze w historii), konkretne, wyczerpujące i w orkiestrowym klimacie teksty, współpraca Kasi ze sztabem centralnym, absolutnie błyskawiczna aktualizacja strony, kwoty, galerii. Nasi ludzie www, tekstów, zdjęć, grafiki: BRAWO!
A wspomnienia? Pozostaną na dłużej dzięki Wam! RESPECT!

Impreza główna - jak zwykle wszystko dopięte na ostatni guzik, a co niemożliwe do dopięcia - staje się możliwe w kilka minut. Brawo za ogarnięcie wszystkiego, a sami wiecie, ile tego było.. Internet nie jest na tyle pojemny, żeby to tu zmieścić. Za to, że ani razu nie było "nie damy rady" a do końca było "jakoś to załatwimy". Licytacje (Wiktor) i prowadzenie imprezy: niezmiennie wyśmienite od kilku lat; wszystkie przedmioty zlicytowane, konferansjer nie do zastąpienia. W końcu to nasz człowiek.. Loteria: niezmiennie od lat - profesjonalnie przygotowana i przeprowadzona, ale niczego innego jak samych pozytywów po naszych sztabowiczkach się nie spodziewaliśmy. Wszystkie sprzedane losy i kilka tysięcy złotych do puchy mówią same za siebie. BRAWO po raz kolejny! Mega-operacyjny mózg Benka jak zwykle opanował wszystko wokół a nawet i dalej, podobno widziano Beatę wczoraj jak pracowała nawet nad pogodą. Jak co roku bez duetu Piotrek&Piotrek latającego białą KIĄ nie dalibyśmy rady, Marcin, Sylwek, Henio, cała ekipa GaZeLi i wszystkie osoby pracujące na sukces imprezy głównej. RESPECT!

Mały gratis dla Was - za to, jaką atmosferę stworzyliście w sztabie i w całym mieście; za to że przekornie you're going up up up!

 

 

I jeszcze dla naszych najlepszych Pań z PEKAO S.A. I Oddział w Tarnobrzegu, niezmiennie niezastąpionych: Beatki Samojeden i Pana Dyrektora Bożka - HIP HIP HURA - za to, że znów jeden dzień w roku (ale nie tylko) poświęcacie na granie w siedzibie sztabu. 

A czym to wszystko zaowocowało?

MAMY KOLEJNY - HISTORYCZNY - ABSOLUTNY REKORD! (szczegóły wkrótce)

Wierzycie? Ja nie.

Ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że daliśmy z siebie wszystko; ..cyferki przyszły same. 

10 stycznia 2010 cały Tarnobrzeg zagrał dla onkologii dziecięcej. 

Zrobiliśmy to najlepiej jak potrafimy.

"Niech będzie chwała za ten czas!"

Łukasz Raźniewski

 
70
Poniedziałek, 11. Styczeń 2010 00:00

Już poniedziałek, ale jeszcze porwę się na prostą operację matematyczną.

Sztab w LO - mamy 67600 (około) plus ponad 2600 na allegro co razem daje ponad ..70 tysięcy złotych!

Już nie powtarzam, że nie dla rekordów gramy, nie dla cyferek. Ale naprawdę się nie spodziewałem!

Tarnobrzeg - Daliście czadu - tak miało być. Zajrzyjcie wieczorem.. 

Łukasz

 
Jest kocertowo!
Niedziela, 10. Styczeń 2010 20:21

Niepowtarzalny koncert znanej wszystkim grupy Golden Life jest już za nami. Mogliśmy usłyszeć wiele piosenek z najnowszej płyty zespołu ("Hello, hello"), ale nie zabrakło też starych, znanych przebojów. Melodia piosenki "Oprócz błękitnego nieba..." jak zawsze podziałała na wszystkie serca, tak, że znowu mogliśmy się poczuć jak w andersenowskiej baśni.

Osiemnasty finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy powoli przechodzi do historii, ale obiecujemy, że jeszcze o nas usłyszycie. Przypomnicie sobie o nas też na pewno, gdy zobaczycie w tarnobrzeskim szpitalu (i nie tylko!) specjalistyczny sprzęt z wośpowymi serduszkami.

P.S. Uważajcie, żeby nie przesadzić ze zbytnim świętowaniem naszej osiemnastki, my właśnie zajadamy pysznego torta :)

(Kocisz i Ruda)

 
Magiczne Światełko do Nieba!
Niedziela, 10. Styczeń 2010 19:47

Zanim przejdziemy do najbardziej emocjonującego wydarzenia jakim były oczywiście magiczne pejzaże na niebie i ogniste show na ziemi powiedzmy parę słów o licytacjach. Na wstępie przekażemy Wam radosna nowinę - do puszki przeznaczonej na licytację wpłynęło 2812 nowych polskich złotych! Najdroższy wylicytowany do tej pory przedmiot to złote serduszko, które podczas licytacji podwoiło swoją wartości i do puchy wpłynęło 300 złotych. Fenomenem jest tez malutkie popiersie Jana Pawła II wykonane z gipsu przez osadzonych w zakładzie karnym, które od ceny wywoławczej 5 złotych osiągnęło wartość złotych 100!

Po licytacji zaczął się długo wyczekiwany koncert grupy Golden Life, która to przez kilka piosenek rozgrzała zmarzniętą publiczność. Tłum skandował radośnie: "Dobra, dobra, dobra" czy refren "Helikoptera". Ale wszyscy nie mogli doczekać się co tym razem przygotuje szef sztabu w ramach światełka do nieba. Już godzinę wcześniej nasza ekipa odśnieżyła spory obszar placu, ale nikt nie wiedział czego się spodziewać. Po godzinie 20 z głośników poleciała nastrojowa muzyka, a w stronę dobrych aniołów poleciały dziesiątki serduszek. Ni stąd ni zowąd na środku rynku pojawili się dziwni ludzie z palącymi się kijami... i już wiedzieliśmy, że czas na fireshow!Po nieobiecującym wstępie zaczęło pojawiać się coraz więcej świetlistych efektów,aż w końcu sponad głów wyrośli szczudlarze, którzy w połączeniu z fireshowmenami stworzyli niesamowite widowisko. Gdy wszystko ucichło wysoko wysoko zapaliło się kolejne serce, a po momencie niebo rozświetliły ogniste pejzaże, które przez kilka minut nie pozwoliły głów opuścić w dół, ale NIE ZNAMY TYCH SŁÓW, KTÓRYMI MOGLIBYŚMY OPISAĆ TEN STAN!I wtedy na scenę wrócili Goldeni. Ale, ale... to nie wszystko! Nasz kwota przekroczyła 60 tysięcy! A kasę wciąż liczymy!

(Leva i Jugolina)

 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 Dalej > Ostatnie >>

Strona 1 z 6